Każdy sprint kończy się prezentacją
Nie znikamy na kilka miesięcy. Po każdym sprincie pokazujemy działające funkcje i razem decydujemy, co dalej.
To nie jest slogan na ścianę. To pytanie, które zadajemy sobie przy każdym projekcie: czy działa dobrze, czy da się sprawić, by działało lepiej?
System, który „jakoś działa”, kosztuje Twoją firmę godziny ręcznej pracy każdego tygodnia.
Widzieliśmy wiele firm, w których sklep, magazyn i obsługa klienta działały osobno, a ludzie przepisywali dane z jednego okna do drugiego. Wszystko formalnie działało. Tylko nikt nie liczył, ile czasu i błędów to kosztuje. Nasze zasady powstały, żeby tego nie powtarzać.
Zanim napiszemy pierwszą linijkę, chcemy wiedzieć, dlaczego dana funkcja jest Ci potrzebna.
Odpowiadamy za cały przepływ danych, a nie tylko za swój kawałek systemu.
Angażujemy się do samego końca, a nawet po zakończeniu projektu. Tak, jak robi to partner.
Nie znikamy na kilka miesięcy. Po każdym sprincie pokazujemy działające funkcje i razem decydujemy, co dalej.
Sprawdzamy rozwiązanie na każdym urządzeniu i z prawdziwymi użytkownikami, zanim uznamy, że jest najlepsze dla końcowego odbiorcy.
Koniec z przerzucaniem winy między dostawcami. Jeśli dane nie przechodzą między systemami, to nasz problem do rozwiązania.
Projektujemy system tak, żeby dało się go rozbudować, gdy Twoja sprzedaż urośnie. Bez przepisywania wszystkiego od zera.